poniedziałek, 14 stycznia 2013

Seventeen. ''Już nie wróci''

Jeśli czytasz ten rozdział, to proszę skomentuj ;)


~WAŻNA NOTKA POD ROZDZIAŁEM~


*oczami Harrego*


Dziewczyna popatrzyła na mnie i nieśmiało się uśmiechnęła. Mimo, że wciąż nie wiedziałem co było powodem naszego rozstania cieszyłem się, że mogę przynajmniej być z nią teraz. 


~kilka godzin później, pod domem Sky~

*oczami Sky*

-Na pewno chcesz zostać sama?-usłyszałam za sobą ten nieziemski chrapliwy głos, kiedy wysiadałam z auta.

-Na pewno... i dzięki.
-Nie masz za co, dziękować. Dzwoń jak tylko będziesz mnie potrzebowała. -uśmiechnął się lekko. Odwzajemniłam uśmiech i zamknęłam drzwi samochodu. Skierowałam się w stronę mieszkania i sięgnęłam do torebki po klucze. Otworzyłam drewniane drzwi i weszłam do środka. Opadła i oparłam się o nie. Jeszcze nie docierało do mnie to, że mojej kochanej babci Ann już nie ma. Jeszcze wczoraj jadłyśmy razem śniadanie i uśmiechała się, żartowała. A teraz jej nie ma. Odeszła.

~2 dni później~


Jakoś się trzymałam. Harry dzwonił do mnie,

co poprawiało mi chociaż troszeczkę humor. Byliśmy...tak jakby przyjaciółmi. Nie rozmawialiśmy o naszym rozstaniu. Zachowywaliśmy się tak, jakby to się nigdy nie wydarzyło.
Poszłam do pokoju babci. Nie wchodziłam tam odkąd wróciłam ze szpitala. Na komodzie były poukładane zdjęcia. Moje i Rob za czasów przedszkola. Moje z mamą i tatą, w wieku 7 lat i zaraz po urodzeniu. Było też zdjęcie, gdzie babcia siedziała w szpitalu koło mamy,a malutką mnie trzymała na rękach. Do oczu napłynęły mi łzy. Po prostu jej nie ma... I już nie wróci. Ta myśl dobijała mnie najbardziej. Po śmierci rodziców, sądziłam, że już nie będę musiała przeżywać tego samego. Byłam w błędzie. Pokój wyglądał jakby nadal ktoś w nim mieszkał. Był w lekkim nieładzie. Postanowiłam, że ogarnę tu trochę. Sama nie wiem dlaczego. Po prostu zaczęłam sprzątać. Przenosząc jakieś stare teczki, które od wielu lat leżały w tym samym miejscu coś wypadło na podłogę. Podniosłam niewinnie wyglądający papier i odłożyłam go na miejsce. Jednak coś przykuło moją uwagę. Był tam podpis babci. Sięgnęłam po dokument. Z tego co przeczytałam był to testament...Mojej babci? To ona napisała testament? Rozwinęłam papier i... wszystko było przepisane na mnie. Cały dom, dość kosztowna biżuteria i... 500 tys. funtów?! COO? Nie dość, że wszystko było przepisane na mnie... to jeszcze pół miliona funtów?! To po prostu nie mieści mi się w głowie. Nagle zrobiło mi się ciemno przed oczami i poczułam jak upadam na podłogę. Obudziłam się z okropnym bólem głowy. Bardzo ciężko było mi otworzyć oczy. Gdy w końcu udało mi się unieść powieki trochę dwoiło mi się w oczach. Ujrzałam nad sobą Harrego. 
-Co się stało? -wybełkotałam.
-Chyba straciłaś przytomność. -powiedział jak zwykle chrapliwym głosem.
-Aa... Co ty tu robisz?
-Dzwoniłem do ciebie. Nie odbierałaś, więc od razu przyjechałem... Jak się czujesz?
-Całkiem dobrze, tylko głowa mnie strasznie boli. -chłopak podał mi dłoń i pomógł mi wstać. Skierowaliśmy się do kuchni. Nalałam sobie szklankę wody i wrzuciłam tabletkę aspiryny.
-Napijesz się czegoś?
-Nie, dzięki.
Oparłam się o blat w kuchni i zaczęłam sączyć lek. 
-Więc...Co było powodem twojego nagłego upadku? -spytał Loczek.
-Za dużo wrażeń i... -przez chwilę zastanawiałam się czy powiedzieć Harremu a testamencie.-jest coś jeszcze. -powiedziałam odstawiając pustą już szklankę. Chłopak spojrzał na mnie pytająco, a ja złapałam go za rękę i zaprowadziłam z powrotem do pokoju babci. Sięgnęłam po pogięty dokument, który leżał na ziemi i podałam go brunetowi. Loczek czytał, gdy nagle otworzył szeroko oczy i zaczął nimi szybko mrugać, żeby sprawdzić czy dobrze przeczytał.
-500 tysięcy funtów?
Przytaknęłam, a chłopak wydobył z siebie ciche ''wow''. Harry oddał mi kartkę, a ja odłożyłam ją na biurko. Wróciliśmy do salonu. 
-To ja chyba już będę lecieć...-powiedział Loczek. I kiedy chciał wyjść... Złapałam go za rękę. Nie chciałam żeby szedł. Chciałam, żeby został. Tu. Ze mną. 

*oczami Harrego*



Leżeliśmy na łóżku Sky i wpatrywaliśmy się w ciszy w sufit. Poczułem, że dziewczyna dotyka mojej dłoni i zaciska je w jedność. Spojrzałem na nią, a ona lekko się uśmiechnęła. Wciąż nie wiedziałem co się wtedy stało na imprezie. Szczerze, nie obchodziło mnie to. Ważne było, że jestem teraz ze Skyler i mogę jej pomóc.


~~
PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM, PRZEPRASZAM !
Wiem, że nie dodawałam strasznieeee długo, ale proszę o wybaczenie. Po prostu taki zanik weny, wiecie. Obiecuję, że teraz będą się pojawiać regularnie, oczywiście jeśli będziecie komentować. ;) Jak zauważyliście, znowu zmieniłam wygląd bloga. Zaczęłam się trochę bawić programami xd Jak wam się podoba?
Chciałam bardzo serdecznie podziękować za tyle wyświetleń, bo już ponad 4500! <3 Mam jeszcze prośbę, jeśli czytasz mój blog to proszę o skomentowanie : 3 To naprawdę nie wiele napisać np. ''Fajny rozdział'', a to bardzo motywuję do pracy! :D Bardzo się zdziwiłam (w dobrym sensie), że aż 41 osób zaznaczyło, że czyta mojego bloga, dziękuję! I na koniec, co ogólnie sądzicie o rozdziale? ;D Pozdrawiam xx

17 komentarzy:

  1. fajny rozdział + szkoda że nic się z Dakotą nie wyjasniło. Czejam na następny./Marca xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. superr: D
    i żeby im się ułożyło :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zarąbisty rozdział :) Niesamowity zwrot akcji . Zerwali a tu chyba się zanosi , że znowu będą razem :) Niecierpliwie czekam na następny :* ~Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi się wyglą bloga, jak tylko znajdę wolną chwilę to zabiorę się za czytanie ;) dam znać co i jak... ^^ Teraz chciałabym zaprosić cię do mnie ;) http://hope-love-truth.blogspot.com/ pojawił się prolog, może cię zainteresuje. xx

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam!!! : 33 czekam na następny.
    Majka xx

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny rozdział czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, dopiero od dzisiaj czytam Twojego bloga. Natrafiłam na niego przez przypadek a od razu zyskał w moich oczach. W niespełna 45 minut ogarnęłam wszystkie rozdziały. Good job !

    + Zapro w moje skromne progi : )
    http://imagine-one-direction-24h.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świtny rozdział
    Nominuję cię do Liebster Award: http://lovehowitiseasytosay.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Super rozdział.Szkoda mi Sky,a babcia skąd tą kase wytrzasnęła?Niech Harry i Sky będą razem

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG!!! Ja poprostu cię kocham!!! Boooski rozdział ;) Ubóstwiam Cię... Błagamm... Dawaj szybko nn bo przez cb w nocy nie zasnę ;P Niecierpliwie czekam na next'a i jeśli masz ochotę zapraszam do mnie na nowy rozdział www.just-by-me-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Szablon bardzo mi się podoba, lubię jasne, białe szablony choć sama takiego nie mam, ale próbuję coś stworzyć. Niestety moja znajomość informatyki pozwala mi jedynie załadować zdjęcie, potrzebuję duuużo czasu ; ) Co do rozdziału, 500 tys to niezła sumka, skąd babcia miała tyle pieniędzy ? Harry zachował się bardzo dobrze pomagając Skyler, mam nadzieję, że ta cała sytuacja bardzo ich do siebie zbliży i niedługo będą razem. ;) Zapraszam do mnie na nowy rozdział:
    only-one-love-one-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. superrr <33

    kiedy kolejny rozdział??

    OdpowiedzUsuń