czwartek, 24 stycznia 2013

Eighteen. ''Zawsze możesz na mnie liczyć''

*oczami Harrego*

Leżeliśmy na łóżku trzymając się za ręce. Popatrzyłem na Sky i powiedziałem:

-Wiesz, że zawsze możesz na mnie liczyć?
Dziewczyna nic nie odpowiedziała, tylko uśmiechnęła się lekko i przytuliła się do mnie. Zamknęła oczy i po prostu zasnęła. Popatrzyłem na nią. Była taka słodka. Nie wiem, dlaczego spotykają ją takie straszne rzeczy. Czułem jej spokojne bicie serca. Odgarnąłem kosmyk jej włosów i założyłem za ucho. Pocałowałem ją w czoło i również odpłynąłem. 

*oczami Sky*


To mi było potrzebne. Czyjeś ciepło. Wiedza, że mogę na kogoś liczyć. Harry dawał mi to wszystko. Był teraz ze mną. Wtulona w słodko śpiącego Harolda spojrzałam na zegarek 03.36. Wstałam cicho, żeby nie obudzić Loczka i skierowałam się po schodach na dół. Weszłam do kuchni i wstawiłam wodę na herbatę. Zalałam kubek  wrzątkiem i powędrowałam do pokoju babci. Usiadłam na jej fioletowym fotelu i sączyłam powoli gorący napój. Rozmyślałam nad moim życiem. W wieku 13 lat straciłam rodziców. Pięć lat później los odebrał mi babcię. Nie wiem, dlaczego akurat ja. Nie wiem, dlaczego to mnie spotykają same nieszczęścia. Jest jednak szczęście w moim nieszczęściu. Mam wspaniałych przyjaciół, na których mogę liczyć. Robyn, Adam, Liam, Louis, Zayn, Niall i... Harry. Odstawiłam pusty kubek na biurko i podkuliłam nogi. Życie nie jest bajką, już dawno to zrozumiałam. Przy Harrym choć na chwilę o tym zapominałam. Przy nim czułam się jak księżniczka, która dostaje wszystko co chce. A chciałam po prostu jego. Jego zielonych oczu patrzących na mnie z troską, jego uśmiechu. Po prostu, JEGO. 

-Nie śpisz? -usłyszałam i aż podskoczyłam.
-Nie mogę. -odparłam. Chłopak podszedł do mnie i usiadł koło mnie.
-Mogę ci jakoś pomóc? -spytał z troską w głosie.
-Po prostu bądź i mnie nie zostawiaj. -powiedziałam to na głos? Może i dobrze. Chciałam, żeby tak było.
-Nigdy bym cię nie zostawił.-powiedział, złapał mnie za rękę i pocałował mnie w czoło. Spojrzeliśmy sobie w oczy. W tym momencie zrozumiałam czego chcę. Wpiłam się w usta Harrego. Chłopak od razu odwzajemnił pocałunek. Buziak z czułego i delikatnego zmienił się w namiętny.  Przerwaliśmy na chwilę, żeby zaczerpnąć powietrza. Spojrzeliśmy sobie w oczy i uśmiechnęliśmy się.

~godzinę później~


Leżeliśmy na moim łóżku wtuleni w siebie. Dochodziła 5 rano.

Nie chciałam, ale wiedziałam, że muszę poruszyć ten temat.
-Wiesz, wtedy w parku...-zaczęłam.
-Nie musisz mówić, jak nie chcesz.-od razu powiedział.
-Myślę, że zasługujesz na wyjaśnienia. -wzięłam głęboki oddech i zaczęłam- Dakota czuje do ciebie coś więcej.
-Co masz na myśli?
-Ona...Cię kocha. -powiedziałam i spojrzałam na chłopaka, czekając na jego reakcje. Loczek zaczął się...śmiać?
-Ona mnie nie kocha. Spotyka się potajemnie z Conorem.
-Co? -spytałam z niedowierzaniem.
-Tak mi powiedziała. Poza tym, znam Conora to mój dobry kumpel.
-Czyli...Tak naprawdę nakłamała, żeby mi dopiec...?
-Na to wygląda...
-Ale ja jestem głupia. Wierzyłam w każde jej słowo, sama nie wiem dlaczego. Zdawały się takie...prawdziwe...
-Nie jesteś głupia tylko współczująca.
Nie mogłam uwierzyć. Dakota nigdy nie czuła nic do Harrego? Gdy jej słuchałam byłam przekonana, że mówi prawdę. Jestem taka naiwna. 
-Nie przejmuj się. Dakota jest dobrą aktorką. -nie odpowiedziałam. Spojrzałam tylko na sufit i próbowałam sobie to wszystko poukładać.

~~

Przepraszam za ten rozdział -.- Taki nudny... i jeszcze tak późno dodany. Mam skrytą nadzieję, że chociaż komuś spodobały się moje wypociny. Mam jeszcze prośbę. Jeśli czytasz tego bloga to skomentuj ten rozdział, chciałabym zobaczyć ile was czyta : 3
Pozdrawiam i życzę udanej końcówki ferii *tym co jeszcze je mają* i wspaniałych ferii innym! xx

11 komentarzy:

  1. kiedy znajdę wolną chwilę, zabiorę się za czytanie... wtedy dam znać co i jak ;) całkiem fajny blog.
    na naszym blogu http://hope-love-truth.blogspot.com pojawił się drugi rozdział. Dopiero zaczęłyśmy pisać, może cię zainteresuję <3 prosimy o szczere komentarze. xx, - Aileen, Jullie, Sam ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale z Dakoty PA*A! Czekam na następny rozdział.
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! <33
    Czekam nn ; *

    ps; zajrzysz? your-4ever.blogspot.com
    dopiero zaczynam tego bloga wiec prosze o opinie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaje*isty rozdział! Nie mów, że przynudzasz, bo to nie pawda!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze ja już nie mogę... kolejny wspaniały rozdział!;D
    Masakra, a myślałam, że kiedyś też uda mi się tak pisać;(
    Masz prawdziwy talent!
    Czekam z niecierpliwością na nn;)

    Jak byś chciała to wpadnij też do mnie. Opowiadanie dotyczy One Direction, Little Mix i nie tylko:

    stereo-soldier.blogspot.com

    Weny życzę!!:*

    OdpowiedzUsuń
  6. no nareszcie. kocham ten rozdział, jak każdy poprzedni.
    jesteś genialna. pisz następny jak najszybciej !
    czekamm ! ♥♥♥
    niech będą razem jak najdłużej !
    pozdrawiam, i życzę weny !
    Maja ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział :********* z chęcią zawitam na nowego bloga ;)

    Czekam na kolejny :***

    Życzę ci weny, Kochana ;*

    Serdecznie zapraszam wszystkich do siebie:

    http://mojawymarzonahistoria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział;) Z niecierpliwością czekam na następny ;****

    Serdecznie zapraszam wszystkich do siebie:

    http://mojawymarzonahistoria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniały <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń